\
 

Śpiewające rozliczenie

Autor: Melomanka Data: 20 Lut 2016 Kategoria: zycie |

jazzKiedy przychodzi nowy rok – zaczyna mi krążyć w głowie kwestia rozliczenia podatku… Kiedyś zdarzyło mi się spóźnić i biegałam na przełomie kwietnia i maja – szukając otwartej poczty – co by nadać list z odpowiednią datą… Od tamtej pory rozliczam się dużo wcześniej, bo nie chcę żeby taka sytuacja się powtórzyła… Moja księgowa z biura rachunkowego – www.finansowoksiegowe.pl – śmieję się, że jestem jej jedną z pierwszych klientek z pitem w każdym nowym roku, ale też rozumie mnie:) Czekam więc na rozliczenie z pracy i ruszam temat!

A obecnie na tapecie y się nie znudzą. Nie przepadam za nowoczesnymi brzmieniami w tej dziedzinie muzycznej, bo mam wrażenie, że obecnie muzycy nie rozumieją, czym tak naprawdę jest jazz. Wolę klasyków i wcześniejsze pojęcie… No i dlatego jazzu słucham głównie z płyt, nie chodzę na koncerty… no ale każdy ma swoje przyzwyczajenia i swoje gusta. Nikogo przekonywać nie będę;) Tak więc teraz leci Autumn Leves…

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2017 O dobrej muzyce i życiu