\
 

Fińskie klimaty i chór

Autor: Melomanka Data: 30 Lip 2016 Kategoria: zycie |

chórOstatnio znajomy muzyk (a nawet kompozytor i dyrygent), który tworzy zazwyczaj kawałki dla chórów opowiadał, że wybiera się do Finlandii na wymianę chóralną ze swoim zespołem (tylko pozazdrościć takich wyjazdów – generalnie dużo zabawy, fajne klimaty i super towarzystwo);-) Z okazji tego wyjazdu chciał napisać jedną pieśń na chór z tekstem fińskim. Zaczął szukać w googlach jakichś fajnych zwrotów, które mógłby użyć i wpadł na słowa typu: uretaanielementti, mineraalivillaelementti czy polyuretaanieriste. Na szczęście w końcu zlecił napisanie tekstu profesjonaliście – bo okazało się, że te akurat wyrazy to język budowlany… (sprawdził to na stornie http://fasmer.fi/) Byłaby niezła wpadka, gdyby zaśpiewali o wełnie mineralnej:P Na szczęście się zorientowali i oddali sprawy w ręce profesjonalistów – czyli tłumaczy przysięgłych:)

Śpiewanie w chórze to bardzo fajne doświadczenie. Po pierwsze – śpiew sam w sobie to super sprawa. Do tego trzeba dodać, że tworzy się zazwyczaj prawdziwa paczka przyjaciół, którzy często spotkają się nie tylko na próbach, ale także wieczorami etc. Można pozwiedzać i Polskę i kraje poza naszymi granicami. Generalnie polecam każdemu – kto ma jakiekolwiek pojęcie muzyczne i słuch;)

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2017 O dobrej muzyce i życiu